Nowości

Wasze opinie

Bartuś długo nie mógł przekonać się do zabawy w grupie. Przyzwyczajony do przebywania wyłącznie z rodzicami i dziadkami nie chciał się bawić z innymi dziećmi. Trenerka akademii nie naciskała, tylko bardzo delikatnie i spokojnie wciągnęła go w zabawę. Już na czwartych zajęciach sam podszedl do wystawionych na środek sali zabawek.

Maria, mama Bartusia, Zwinki